Modernizm w architekturze
Modernizm, oraz postmodernizm były dla architektury jednym z najgorszych okresów. Było to wejście w niekończącą się schematyczność projektów, brak inwencji twórczej, oraz nieprzerwana droga do upadku architektury, jako sztuki artystycznej. Jak sobie z tym wszystkim poradzono? Było wiele prób, które miały na celu zerwanie z modernizmem, ale niestety często kończyły się one fiaskiem. Nie były one w stanie całkowicie zerwać ze starymi przyzwyczajeniami architektów europejskich.
Jednym z pomysłów na to, jak skończyć z działaniami modernizmu, była dekonstrukcja.
Pierwsze jej wpływy pojawiły się na początku lat osiemdziesiątych i były one powodowane kolejnym buntem przeciw modernizmowi, jakich we wcześniejszych latach było wiele. Jednak dekonstrukcja działała na większą skalę, ponieważ była ona spowodowana dosłownym przesytem jednostajności w architekturze.
Celem dekonstrukcji było zniszczenie wszystkich schematów panujących w architekturze, a także przekonanie architektów, że nowe, niekonwencjonalne rozwiązania mogą stać się dla ich kariery przełomowe.
Dekonstrukcja, jak się szybko okazało stała się największym ruchem postmodernistycznym. Zaangażowanych było i jest w nią wiele znanych nazwisk w dziedzinie projektowania. Największym sukcesem, jaki odniosła, było ukazanie, że może ona być funkcjonalna.
Choć szablonowość istnieje nadal, to jednak nie jest ona już tak wyraźna, jak niegdyś. Zawdzięczyć to możemy w wielkiej mierze zwolennikom dekonstrukcji, którzy swoimi projektami robili wszystko, aby przekonać do nich zwykłą ludność, a także architektów nadal wykorzystujących modernistyczne ideologie.
